15 Min więcej snu może sprawić, że Twoje dziecko będzie miało wyższe oceny w szkole !!!

 

15 MINUT WIĘCEJ SNU MOŻE SPRAWIĆ, ŻE TWOJE DZIECKO BĘDZIE MIAŁO WYŻSZE OCENY W SZKOLE!

 

W 2015 roku przebadano 77 czwarto- i szóstoklasistów, losowo polecając im, by przez trzy noce szli spać wcześniej lub później niż zwykle.

Każde dziecko dostało aktigraf - urządzenie przypominające zegarek, rejestrujące aktywność senną - za pomocą którego badacze mogli obserwować, ile czasu dzieci rzeczywiście przesypiają w ciągu nocy.

Dzięki wykorzystaniu aktigrafii zespół Sadeha wykrył, że pierwsza grupa zyskała w trakcie nocy 30 minut, natomiast druga straciła 31 minut prawdziwego snu.

Po trzeciej nocy badacz przyszedł rano do szkoły, żeby przeprowadzić test funkcjonowania neurobiologicznego dzieci.

Różnica w funkcjonowaniu dzieci spowodowana snem dłuższym lub krótszym o godzinę była większa była znaczna.

Lekko senny szóstoklasista funkcjonował na zajęciach jak przeciętny czwartoklasista.

 

LICZY SIĘ KAŻDE PIĘTNAŚCIE MINUT SNU.

 

Korelacja ta staje się bardziej wyraźna w szkole ponadpodstawowej, ponieważ wtedy dochodzi do gwałtownego skrócenia czasu snu dzieci.

Dr Kyla Wahlstrom z University of Minnesota przebadała ponad 7000 uczniów szkół średnich w Minnesocie, pytając o ich nawyki związane ze snem i o oceny.

Nastolatki otrzymujące oceny A śpią średnio o piętnaście minut dłużej niż uczniowie oceniani na B, ci natomiast zwykle śpią kwadrans dłużej niż oceniani na C i tak dalej.

 

ZMĘCZONY MÓZG NIE UCZY SIĘ

 

Zmęczone dzieci nie są w stanie zapamiętać, czego się właśnie nauczyły, ponieważ neurony tracą właściwości plastyczne i stają się niezdolne do formowania nowych połączeń synaptycznych potrzebnych do kodowania pamięci.

 

ZMĘCZONY MÓZG NIE JEST W STANIE SIĘ SKONCENTROWAĆ

 

Inny mechanizm powoduje, że dzieci nie są w stanie utrzymać skupienia uwagi na zajęciach. Skrócenie czasu snu osłabia zdolność organizmu do uzyskiwania glukozy z krwiobiegu, więc dla zmęczonych ludzi kontrolowanie odruchów staje się trudne.

 

PODCZAS SNU MÓZG SIĘ UCZY

 

Jednak najciekawsze jest to, do czego zdolny jest mózg dziecka w czasie snu. W trakcie snu wiedza zdobyta w ciągu dnia umieszczana jest w tych rejonach mózgu, gdzie przechowywanie jej jest bardziej wydajne.

Każda z faz snu odgrywa sobie tylko właściwą rolę w zatrzymywaniu wspomnień.

Na przykład przyswajanie obcego języka wymaga nauki słownictwa, słuchowej pamięci nowych dźwięków oraz zdolności motorycznych, aby poprawnie wymówić poznane słowo.

Słownictwo jest syntetyzowane przez hipokamp wcześnie w nocy, w trakcie fazy snu wolnofalowego (NREM) będącego głębokim snem bez marzeń sennych.

Zdolność motoryczna wymowy utrwalana jest na etapie drugiego stadium snu NREM, a pamięć słuchowa kodowana jest we wszystkich stadiach.

Wspomnienia posiadające ładunek emocjonalny utrwalane są w fazie REM.

 

IM WIĘCEJ UCZYSZ SIĘ W CIĄGU DNIA, TYM WIĘCEJ SNU POTRZEBUJESZ W NOCY

 

Mózg syntetyzuje część wspomnień w ciągu dnia, jednak dopiero w nocy są one wzmacniane i konkretyzowane - pojawiają się nowe wnioski i skojarzenia, następnego dnia prowadzące do pełnego zrozumienia.

 

CZYM RÓŻNI SEN DOROSŁYCH OD SNU DZIECI?

 

Sen dzieci jest jakościowo inny niż sen dorosłych, ponieważ spędzają one ponad 40% czasu w fazie snu wolnofalowego (dziesięć razy więcej niż dorośli).

Dlatego dobry sen w nocy jest tak ważny dla długotrwałej nauki słownictwa, chronologii, dat historycznych i wszystkich innych szczegółów.

 

ZMĘCZONY MÓZG MYŚLI NEGATYWNIE

 

Bodźce negatywne przetwarzane są w jądrze migdałowatym, natomiast pozytywne i neutralne - w hipokampie.

Niedobór snu uderza mocniej w hipokamp niż w jądro migdałowate. Efekt jest taki, że ludzie niewyspani z trudem przywołują przyjemne wspomnienia, natomiast ponure - bez problemu.

W jednym z eksperymentów Walkera niewyspani studenci college starali się zapamiętać listę słów. Pamiętali 81% wyrazów o negatywnym zabarwieniu, takich jak „nowotwór", natomiast spośród słów budzących pozytywne lub neutralne skojarzenia, takich jak „słońce" i „koszyk", byli w stanie przypomnieć sobie tylko 31%.

 

DLACZEGO NIE MOŻEMY SIĘ WYSPAĆ?

 

Najczęstszą przyczyną złej jakości snu dzieci (i nie tylko) jest napięcie emocjonalne.

Przedłużający się szkolny stres, lęki przed sprawdzianami i odpytkami sprawiają, że hipokamp dziecka staje się nadmiernie reaktywny i przełącza organizm w tak zwany stan alarmowy.

 

WALKA, UCIECZKA ZAMROŻENIE

 

W trybie alarmowym, czyli kiedy dziecko czuje się zagrożone, mózg dziecka może funkcjonować w jednym z trzech stanów:

 Walka – dziecko jest nadmiernie pobudzone. Ma problem z koncentracją, rozumieniem co się do niego mówi.

 Ucieczka – manifestuje się lękliwością i wycofaniem. Dziecko ma trudności z uspokojeniem swoich emocji, źle zapamiętuje informacje, ma problemy z uczeniem się.

 Zamrożenie – w naturze, kiedy zwierzę nie może walczyć z drapieżnikiem i wie, że nie ucieknie, wtedy jego mózg uruchamia ostateczny mechanizm obronny – zamrożenie. Zwierzę pada i udaje martwe.

Mimo, że dziecko w stanie zamrożenia wydaje się zachowywać spokojnie - jest apatyczne, nie ma energii, czuje się chore, marudne – to jednak jego organizm jest w największym stresie.

Działanie organizmu w stanie alarmowym jest bardzo energochłonne, dlatego dłuższy czas funkcjonowania w tym trybie, powoduje przemęczenie.

Przemęczenie prowadzi do negatywnego myślenia, negatywne myślenie podwyższa reaktywność hipokampa, który uruchamia tryb alarmowy i tak może się to toczyć bez końca…

 

ZESTRESOWANY MÓZG NIE MOŻE SIĘ ODPRĘŻYĆ, ŻEBY WYPOCZĄĆ

 

Żeby wypocząć, mózg musi się uspokoić i wyłączyć funkcjonowanie w trybie alarmowym.

Tylko wtedy mózg zyskuje energię, która umożliwia mu osiągnięcie niezbędnego stanu odprężenia oraz pozwala przekierować uwagę na pozytywne doświadczenia i wspomnienia.

Kiedy dziecko jest odprężone i zrelaksowane, może zaznać również, spokojniejszego, bardziej wartościowego snu.

Już święty Paweł w liście do uczniów pisał „Gniewajcie się, lecz nie grzeszcie gniewem, niech nad waszym gniewem, nie zachodzi słońce” – co możemy rozumieć jako wezwanie do uspokojenia swoich emocji przed snem.

 

REGULACJA EMOCJI

 

Istnieją pewne techniki samoregulacji (powracania do równowagi emocjonalnej), które okazują się bardzo skuteczne jako wsparcie dzieci w uzyskaniu optymalnego stanu emocjonalnego.

Techniki te są proste i łatwe, a ich stałej cierpliwe stosowanie wpływa bardzo korzystnie na harmonizację pracy mózgu.

Do technik tych należą na przykład obserwacja oddechu, świadome odprężanie mięśni ciała, utrzymywanie uwagi na bodźcach docierających do nas z otoczenia.

W galerii postu znajdują się dwa zdjęcia mózgu.
Pierwszy (mózg po lewej stronie), mimo, że znajduje się w stanie spoczynku (jego właściciel ma za zadanie nic nie robić), to jego jądra podstawne i układ limbiczny, na który składa się również hipokamp, są nadmiernie pobudzone, w związku z tym osoba ta przeżywa lęki, myśli negatywnie i daleko jej do emocjonalnego spokoju.

Na drugim zdjęciu (po stronie prawej) widzimy mózg tej samej osoby, która wykonuje ćwiczenia regulacyjne. Jak widać na zdjęciu, jej mózg uspokaja się i przechodzi na normalną aktywność.

 

REZYLIENCJA

 

Również przydatne, z punktu widzenia jakości snu dziecka, są umiejętności rezylientne.

Rezyliencja to umiejętność dostosowywania się do zmieniających się warunków, adaptacja, odporność psychiczna, plastyczność umysłu, zdolność do odzyskiwania utraconych lub osłabionych sił.

Reyliencję rozwijają techniki, które umiejętnie przekierowują uwagę dziecka na pozytywny obraz siebie, przywołują pozytywne wspomnienia i doświadczenia, kiedy dziecko czuło się silne i wartościowe.

Taka stymulacja sprawia, że tworzą się w mózgu silniejsze połączenia między neuronami, związanymi z pozytywną oceną siebie.

Dziecko, które stosuje te techniki z czasem lepiej panuje nad emocjami, jego hipokamp staje się spokojniejszy i mniej reaktywny, rzadziej włącza działanie alarmowe organizmu. 
W związku z tym, co nie jest bez znaczenia, dziecko również lepiej śpi.

 

SEN NASTOLATKA

 

W okresie dojrzewania zegar biologiczny nastolatka przechodzi swoiste „przesunięcie fazy". Dzięki temu młodzi ludzie mogą nie spać do późna w nocy i zazwyczaj to robią. Gdy jest ciemno, mózgi dzieci przed okresem dojrzewania oraz mózgi osób dorosłych produkują melatoninę powodującą senność.

Natomiast mózg nastolatka nie uwalnia melatoniny przez kolejne 90 minut. Zatem nawet gdy nastolatki są w łóżkach już o dziesiątej wieczorem (jednak zwykle nie są), leżą, gapiąc się w sufit.

Natomiast o pranku, obudzony alarmem mózg nastolatka, wciąż jeszcze wydziela melatoninę, która sprawia, że nastolatki zapadają w sen ponownie - podczas porannych zajęć.

W Minnesocie zmieniono godzinę rozpoczęcia lekcji w szkołach średnich z 7.25 na 8.30.

Efekt był zadziwiający i najbardziej widoczny u najbystrzejszych uczniów.

W roku poprzedzającym zmianę wyniki testu umiejętności matematyczno-werbalnych SAT (odpowiednik polskiej matury) dla 10% najlepszych spośród 1600 uczniów średnio wynosiły 683 (matematyczne) i 605 (werbalne).

Rok później, po zmianie czasu rozpoczęcia zajęć w szkołach, wyniki dla 10% najlepszych wynosiły 739 i 761. Na wypadek gdybyście byli zbyt senni, żeby dokonać obliczeń: dodatkowa godzina snu pozwoliła najlepszym i najbystrzejszym uczniom poprawić wyniki testów o 56 punktów z części matematycznej, a z części werbalnej aż o 156.

 

ZBYT DŁUGIE KORZYSTANIE ZE SMARTFONÓW POWODUJE ZABURZENIA SNU.

 

Naukowcy mierzyli czas, kiedy uczestnicy patrzyli na ekran smartfona, a także czas spędzony w łóżku i ilość snu.

Odkryli, że osoby które spędzały więcej czasu przy swoich smartfonach, szczególnie podczas godzin przed snem, spali krócej, mniej przy tym wypoczywali i potrzebowali więcej czasu, by zasnąć.

"Niebieskie światło negatywnie wpływa na poziom hormonu, melatoniny, wywołującej senność" – wyjaśnia Amerykańskie Towarzystwo Naukowe.

Ludzie mają niski poziom melatoniny w ciągu dnia, a produkcja tego hormonu podnosi się w godzinach wieczornych, do maksimum w środku nocy.

Światło niebieskie hamuje produkcję melatoniny w czasie, gdy poziom hormonu powinien wzrastać, a to z kolei wpływa na nasz cykl snu.

 

Jakie wnioski wyciągniecie dla siebie?

 

Życzymy spokojnego i regenerującego snu!